Klątwa wiedzy a pisanie – czym jest i jak jej unikać podczas pracy nad książką i w copywritingu?
Aktualizacja: 13 września 2026
O klątwie wiedzy mówi się najczęściej w kontekście marketingu, negocjacji i mocno specjalistycznych treści przygotowywanych przez ekspertów. Jednak ten błąd poznawczy wkrada się również do procesu pisania książek beletrystycznych oraz w copywritingu. Na czym polega i do czego może doprowadzić? Dlaczego trzeba zwracać na niego uwagę i jak go unikać? W artykule przedstawiam przydatne wskazówki, a podcast uzupełniam dodatkowymi przykładami!
Klątwa wiedzy a pisanie książek – podcast!
Wpływ klątwy wiedzy na proces pisania książek omawiam także w 56 odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij. Dowiedz się, na czym dokładnie polega i jak unikać tego błędu poznawczego.
Gdyby odtwarzacz się nie załadował, skorzystaj z linku: https://creators.spotify.com/pod/profile/jbagrij-pisarka/episodes/56–Kltwa-wiedzy-a-pisanie–czym-jest-i-jak-jej-unika–WarsztatPisarski-e3oq1e8/a-acsohhp
Czym jest klątwa wiedzy?
Klątwa wiedzy (ang. curse of knowledge) to błąd poznawczy polegający na tym, że posiadając określoną wiedzę, informacje, zapominamy, że ktoś inny może nimi nie dysponować. Najczęściej dotyka ekspertów i specjalistów w określonej dziedzinie, ale często też dotyczy „zwyczajnych” sytuacji, kiedy po prostu zakładamy, że ktoś wie to samo co my. W konsekwencji używamy hermetycznego języka, skrótów myślowych, co prowadzi do nieporozumień i problemów komunikacyjnych.
Pojęcie course of knowlegde zostało użyte przez ekonomistów Colina Camerera, George’a Loewensteina i Martina Webera w artykule z 1989 r. opublikowanym w Journal of Political Economy. Panowie badali asymetrię informacyjną występującą między agentami negocjującymi warunki oferty. Trafnie stwierdzili, że lepiej poinformowane osoby są w stanie trafniej oceniać kontrofertę i wywalczyć dla siebie korzystniejsze warunki.
Dlaczego klątwa wiedzy występuje? Czemu specjaliści mają problem z prostym przekazem?
Klątwa wiedzy jest takim skutkiem ubocznym procesu uczenia się i przyswajania informacji. Gdy poznajemy coś nowego, stykamy się z nowym pojęciem, tłumaczymy je sobie, by je zrozumieć, czasem zagłębiamy się w definicję, szukamy przykładów. A gdy „wejdzie nam w krew” i rozpoznajemy jego znaczenie intuicyjnie, nie potrafimy nawet zacytować definicji, opisać, na czym to polega. Po prostu wiemy i już. Do tego dochodzi też przekonanie, że inni również posiadają te same informacje, co my. Tak może się zadziać np. podczas technical writingu.
Dodatkowo klątwa wiedzy to pochodna:
- Chęci brzmienia poważnie, ekspercko, specjalistycznie,
- Odpowiedniego „pozycjonowania się” jako ekspert, specjalista w danej dziedzinie,
- Założenia, że to, co opisujemy, jest na tyle powszechne, że nie trzeba tego wyjaśniać,
- Nie zwrócenia uwagi na to, że nie wyjaśniliśmy czegoś, co mamy w głowie, a ma znaczenie dla zrozumienia całego kontekstu,
- Traktowania prezentowanych informacji i wiedzy jako coś „oczywistego”, co inni przecież wiedzą.
Course of knowledge jako błąd poznawczy to też droga na skróty dla naszego umysłu. Po co się wysilać, opisywać dane zjawisko dokładnie, jak można wyjść z założenia, że dla innych wszystko jest jasne. To nam oszczędza życiową energię, a nasz „leniwy” mózg może się zająć innymi procesami.
Sprawdź też, jak przedstawić emocje w książce.

Związek klątwy wiedzy z pisaniem książek i copywritingiem
No dobrze, skoro klątwa wiedzy dotyczy specjalistów i głównie odnosi się do świata marketingu i biznesu, to jaki ma związek z pisaniem, w szczególności książek? Już wyjaśniam.
Klątwa wiedzy a copywriting
Tu związek jest oczywisty, szczególnie w przypadku tekstów pisanych przez ekspertów. Będąc copywriterem specjalistą lub po prostu mając duże obeznanie z danym tematem, możemy przygotować artykuł, ofertę, tekst marketingowy naszpikowany żargonem, skrótami, który nie doprowadzi do celu naszego użytkownika. Ten po prostu nie zrozumie, o co nam chodzi i będzie poszukiwał informacji gdzie indziej.
Przykłady klątwy wiedzy w copywritingu
- Przygotowanie artykułu medycznego w ramach na portal skierowany do pacjentów ze słownictwem, pojęciami, które zrozumieją inni specjaliści, bez wyjaśnienia laikowi, jak to się przekłada np. na jego zdrowie (mocno techniczny copywriting medyczny)
- Napisanie oferty dot. usługi montażu mebli z założeniem, że klient intuicyjnie wie, co obejmuje, a co się w nią nie wlicza (np. transport mebli)
Klątwa wiedzy w książkach popularnonaukowych, reportażach, opartych na faktach
Pisząc tego typu książki, znów trzeba uważać na fachowe i specjalistyczne pojęcia, dobrze precyzując, do kogo je kierujemy. Jeśli w gronie odbiorców znajduje się typowy Kowalski, to warto używać prostego, zrozumiałego języka, skrótowce i terminy tłumaczyć, nakreślać niezbędny kontekst opisywanego zdarzenia, sytuacji. Trzeba czytelnika wprowadzić w świat, który opisujemy i w którym żyjemy.
Przykłady klątwy wiedzy w książkach naukowych
- Opisanie historii danej rodziny, marki bez wprowadzenia w kontekst, w jakich warunkach geopolitycznych musiała funkcjonować – nie dla wszystkich są np. jasne historie i sposób życia w PRL-u
- Przygotowywanie ramek eksperckich z wyjaśnieniem danego pojęcia, które zawierają zbyt dużo fachowego, specjalistycznego słownictwa
Sprawdź też, jak wzbogacić swoje słownictwo.

Klątwa wiedzy w książkach beletrystycznych
Beletrystyka składa się głównie na fikcyjnych, czasem opartych na faktach opowieściach, bazujących na wyobraźni autora. Jak więc może się wedrzeć tutaj klątwa wiedzy? Np. w postaci niedomówień, zbyt lakonicznych opisów, zachowaniu pewnych informacji, które pisarz ma w głowie. No i oczywiście czasem mogą pojawić się specjalistyczne pojęcia bez odpowiedniego wyjaśnienia.
Przykłady klątwy wiedzy w powieściach i beletrystyce
- Zakładanie, że czytelnik wie, w jakim czasie i miejscu dzieje się akcja, mimo że nie została ona dokładnie określona
- Wprowadzanie fachowych pojęć, terminologii służących ukazaniu pracy ekspertów (np. techników kryminalistycznych) bez odpowiedniego kontekstu i ich wyjaśnienia
- Brak opisów miejsc, bohaterów, które pisarz pozostawia tylko sobie w głowie
- Brak odpowiednich powiązań przyczynowo-skutkowych wskazujących lub wyjaśniających przebieg wydarzeń
Dlaczego należy uważać na klątwę wiedzy podczas pisania książek lub tekstów reklamowych?
Czym tak naprawdę szkodzi klątwa wiedzy i do czego może doprowadzić, gdy piszemy książę albo realizujemy usługę copywritingu? Dlaczego warto się nad tym zjawiskiem pochylać, zamiast odpuścić temat i więcej czasu poświęcić na np. dopracowanie fabuły lub perswazyjności tekstu? Ten błąd poznawczy wpływa na całościowy odbiór tworzonego przez nas contentu.
Ryzyko klątwy wiedzy w copywritingu
- Potencjalni odbiorcy mogą po prostu nie zrozumieć opisywanej przez Ciebie usługi lub produktu.
- Zbyt fachowy żargon i specjalistyczne słownictwo konfunduje użytkownika – nie myśli, że jesteś specjalistą i dlatego używasz „mądrych słów”, ale po prostu nie rozumie tego, co czyta.
- Brak zrozumienia technicznych aspektów, różnicy między parametrami czy pojęciami może nie dać powodu użytkownikowi do dokonania zakupu, przez co wydłuża się lub „rozwadnia” cały proces decyzyjny.
- Brak zrozumienia atrakcyjności oferty, wyróżników cech produktów, parametrów.
- Brak zrozumienia omawianych przez Ciebie pojęć w artykule blogowym, co skłania użytkownika do poszukiwania wiedzy na innych stronach, blogach. To z kolei może prowadzić do dokonania tam konwersji zamiast u Ciebie (np. kliknięcia reklam, napisania do Ciebie wiadomości, zapytania o świadczone usługi).
- Możesz zostać uznany za osobę / autora z nadmiernym ego, „wywyższającego się” używaniem niezrozumiałego języka, budującego dystans (jak profesor ze studentami na uczelni).
Sprawdź, jak szukać tematów na bloga.

Konsekwencje klątwy wiedzy podczas pisania książek
- Inne postrzeganie świata przedstawionego, bohaterów niż ten, który masz w głowie i który nie został przez Ciebie wystarczająco opisany.
- Brak zrozumienia „technicznych” pojęć, które nie pokazują tylko specyfiki pracy bohaterów, ich osobowości, ale wpływają na fabułę powieści – np. w kryminałach wszystkie „technikalia” dotyczące analizy dowodów są często tropami rzucanymi czytelnikom w celu samodzielnego rozgryzienia zagadki kryminalnej.
- Brak nakreślenia kontekstu akcji, miejsca, przez co czytelnik może nie rozumieć, dlaczego bohaterowie korzystają z Gadu-Gadu (komunikator popularny przed erą Facebooka) zamiast z Messengera czy WhatsAppa.
- Niewyłapanie wszystkich istotnych wątków fabuły, jeśli nie zostały odpowiednio wyjaśnione lub połączone.
- Uznanie Ciebie za autora o wybujałym ego, który posługuje się zbyt fachowym, wyrafinowanym słownictwem jak na styl czy grupę docelową, do której skierowana jest książka.
- Brak naturalności w kreowaniu wypowiedzi bohaterów, akcji, prezentowanie świata zbyt idealnego, wzorcowego, brak realizmu.
Oczywiście to są tylko przykłady powszechniejszych konsekwencji. Główny problem to najczęściej niedopasowanie języka i stylu tekstu do grupy docelowej, do której go kierujemy. No i czasem chcemy pisać „mądrze” i górnolotnie, żeby zostać uznanym za wyrafinowanych pisarzy czy copywriterów. Ale w ten sposób możemy osiągnąć zupełnie odwrotny efekt.
Jak poradzić sobie z klątwą wiedzy podczas pisania?
Żeby zapobiegać i eliminować curse of knowledge, należy przede wszystkim zdawać sobie sprawę, że jesteśmy obarczeni wystąpieniem tego typu błędu. Warto więc do swoich checklist pisarskich dopisać punkt w stylu – sprawdzić tekst pod kątem klątwy wiedzy. Trzeba będzie przejść przez taki krok podczas weryfikacji i redakcji tekstu, autokorekty, podobnie jak w przypadku wyłapywania literówek czy błędów fabularnych. A ponadto zwróć uwagę na poniższe wskazówki.

- Słuchaj swoich czytelników / klientów – przemyśl, kto jest Twoim odbiorcą, jaką ma wiedzę na dany temat, jakim się językiem posługuje, co i jak rozumie. To uniwersalna zasada, ale szczególnie istotna w copywritingu, gdzie dopasowanie tekstu do grupy docelowej jest super ważne. W przypadku pisania książek warto posprawdzać w komentarzach, opiniach, co najczęściej czytelnicy zarzucają, czego nie rozumieją, co im się podoba, a co nie powieściach z podobnego gatunku, typu.
- Spójrz na swój tekst oczami czytelnika, przypomnij sobie, jak sama lub sam uczyłeś się nowych kwestii, zdobywałeś nową wiedzę. Pomyśl, co w Twoim tekście wymaga dodatkowego wyjaśnienia lub uproszczenia.
- Tłumacz pojęcia, terminy, zjawiska, które mogą być niezrozumiałe dla czytelnika. W powieści takie wyjaśnienie możesz włożyć w „usta” bohatera, który jest specjalistą w danej dziedzinie. Np. technik kryminalistyki wyjaśnia oficerowi śledczemu, dlaczego powinien zwrócić uwagę na analizę składu krwi denata.
- Przygotuj instrukcje krok po kroku lub po kolei opisuj skomplikowane rzeczy – i używaj w tym celu prostych zdań, nieskomplikowanego słownictwa, żeby czytelnik zrozumiał, co masz na myśli.
- Korzystaj z porównań, przykładów, odniesień – aby czytelnik lub użytkownik lepiej zrozumiał dany kontekst.
- Dopasuj trudność i fachowość słownictwa do słownictwa, poziomu wykształcenia swojego czytelnika, odbiorcy – i w książkach, i w copywritingu zawsze dobrze się sprawdza zasada prostego (nie prostackiego) języka.
- Bądź konkretny (szczególnie przydatne w copywritingu) – stosuj dopasowane do tematyki, ale jednocześnie proste słowa, trafiające w punkt, w sedno. W przypadku książek nie stosuj zbyt górnolotnych porównań, związków frazeologicznych, jeśli nie pasują do stylu powieści.
- Daj tekst do przeczytania laikowi, bliskiej osobie, potencjalnemu czytelnikowi – poproś o feedback, dopytaj, co było niejasne, jak rozumie poszczególne kwestie. W przypadku pisania książek możesz skorzystać w tym celu z beta readingu lub recenzji przedwydawniczej.
- Zapytaj AI, co sądzi o Twoim tekście – sztuczna inteligencja ma w swojej bazie miliardy treści, więc na podstawie ich analizy i opartych schematów może zasymulować zachowanie typowego czytelnika, ocenić Twój tekst.
- Wykonaj tekst babci (pomocne szczególnie w copywritingu) – przeczytaj tekst np. na głos i zastanów się, czy Twoja babcia lub dziadek by go zrozumieli. Chodzi tu o to, aby wczuć się w rolę osoby nieposiadającej takiej wiedzy jak Ty.
Skuteczna walka z klątwą wiedzy to empatia i wczuwanie się w położenie czytelnika!
Błędy poznawcze niestety mają to do siebie, że ciężko je u siebie wyłapać. Związane są z leniwością naszego mózgu i szukania drogi na skróty. Ale jeśli będziesz mieć z tylu głowy i na swoich pisarskich checklistach klątwę wiedzy, to spojrzysz na tekst oczami czytelnika, zasymulujesz, jak ktoś inny przyswaja opisane przez Ciebie informacje i na tej postawie zadbasz o większe zrozumienie tekstu. Warto odczuwać empatię i starać się zrozumieć czytelników, bo to do nich ostatecznie kierujesz artykuł blogowy, ofertę lub powieść. Oczywiście nie chodzi o rezygnowanie ze swojego stylu, ale takie wyważenie treści, aby była ona jasna i możliwe najbliżej odebrana tak, jaką jej interpretację Ty masz w głowie.
Źródła i dodatkowe informacje
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Kl%C4%85twa_wiedzy
- https://en.wikipedia.org/wiki/Curse_of_knowledge
- https://fenwick.media/rewild/magazine/the-curse-of-knowledge-is-your-expertise-making-you-a-bad-writer






