Oddech Śmierci

W 2013 r. pod wpływem inspiracji postanowiłam napisać pierwszą powieść kryminalną. Projekt był ambitny, a umysł kipiał od pomysłów na fabułę, bohaterów, intrygę kryminalną. Siadłam przed komputerem, otworzyłam edytor tekstowy, rozpoczęłam proces kreacji. I tak w ciągu 2,5 miesiąca rozłożonych na dwa lata powstała książka Oddech Śmierci, trzymający w napięciu kryminał!

 

Joanna Bagrij Oddech ŚmierciMój debiutancki thriller został wydany w 2016 r., premiera miała miejsce 15 lipca. Podczas procesu wydawniczego żyłam na granicy jawy i marzeń, nie zdając sobie do końca sprawy, że moja książka wkrótce będzie dostępna dla wszystkich miłośników literatury kryminalnej. Dopiero na pierwszym spotkaniu autorskim, trzymając w ręku Oddech Śmierci, uświadomiłam sobie, że jestem autorką i właśnie zaczynam swoją karierę na rynku książki, rynku wydawniczym.

 

Wydanie pierwszej książki nie jest łatwe. Obawiałam się, że obnażając część siebie w kryminale, zostanę oceniona i skrytykowana wyłącznie negatywnie. Nie byłam także pewna jakości swojego warsztatu pisarskiego. Jednak powieść spotkała się z uznaniem moich znajomych, rodziny oraz licznych książkowych recenzentów. Z zapartym tchem czytam wszystkie recenzje Oddechu Śmierci, a do słów krytyki staram się podchodzić konstruktywnie. Opinie o moim debiucie kolekcjonuję i chwalę się nimi, ponieważ jest czym! Śledzę także statystyki na lubimyczytac.pl.

 

O czym jest Oddech Śmierci Joanny Bagrij?

To typowy kryminał z elementami psychologii wplecionej pomiędzy fabułę i bohaterów. Poznajemy trzy przenikające się światy: ludzi biznesu, artystów oraz organów ścigania. Pomiędzy nimi przemyka nieuchwytny zabójca, którego cele oraz motywy nie są znane. Dlaczego zabija? Czy jest psychopatą? Kto i jak skrzywdził go w przeszłości, że zadaje śmierć w taki okrutny sposób? Poznanie tożsamości mordercy z pozoru wydaje się łatwe, ale nie każdemu udaje się rozwikłać zagadkę Oddechu Śmierci!

 

joanna bagrij książka promocjaTylko tyle mogę napisać o swoim debiucie bez spojlejowania :P. Przeczytaj książkę Oddech Śmierci i wyrób sobie o niej własną opinię! Z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję!

 

Gdzie kupić Oddech Śmieci? Gdzie przeczytać debiut J. Bagrij?

Książkę znajdziesz w księgarniach internetowych. Jest dostępna w tradycyjnym, drukowanym wydaniu oraz w formie e-booka. Wybieraj najniższą cenę – otrzymuję procent od ceny zbyt netto, a nie kwoty, którą zapłacisz w księgarni ;). Jeśli wolisz wydania cyfrowe, napisz do mnie, postaram się coś dla Ciebie zorganizować.

 

Zajrzyj także do biblioteki miejskiej – wiem, że niektóre placówki posiadają egzemplarze Oddechu Śmierci do wypożyczenia.

 

Joanna Bagrij, Oddech Śmierci – historia powieści

Latem 2013 r. cieszyłam się z ukończonych studiów licencjackich i jednocześnie brałam udział w rekrutacji na II stopień. Moje wakacyjne plany nie obejmowały praktyk, stażu czy szukania pracy – chciałam połowę lipca, sierpień oraz wrzesień spędzić na błogim leniuchowaniu. Jednak mój umysł nigdy nie przechodzi w stan bezczynności. Przeczytałam kilka książek, obejrzałam kilka filmów. Rozmyślałam i w głowie zaczął się rodzić pomysł na ciekawą historię, która mogłaby zostać opowiedziana w postaci interesującego kryminału, jeszcze nienazwanego Oddechu Śmierci.

 

Pisanie kryminału w 5 krokach

14 sierpnia (taką datę wskazuje mój najstarszy plik .doc zawierający powieść) rozpoczęłam pisanie powieści. Nie jestem artystą, który tworzy wyłącznie pod wpływem natchnienia i inspiracji. Dla mnie tworzenie jest jednocześnie pasją i pracą. Ustaliłam sobie dzienny limit stron – w miesiąc chciałam zakończyć swój pierwszy kryminał. Z poprzednią książką (nie została opublikowana) zrealizowałam taki plan. Teraz niestety przyszło mi się zmierzyć z pewnymi trudnościami.

 

oddech śmierci joanna bagrijW trakcie mojego studenckiego życia stałam się fanem wycieczek, tripów rowerowych i generalnie aktywnego stylu życia. Pisanie książki musiałam dzielić z innymi zainteresowaniami. Do tego w mojej głowie dopiero co kształtowały się postaci bohaterów oraz role, jakie mieli odegrać. Nie wiedziałam, jak potoczą się ich losy. Pomysłów przybywało i należało je usystematyzować (wiem, to słowo w ogóle nie pasuje do pisarza). Prowadziłam notatki (old school: na papierze!) i tworzyłam mapy wydarzeń. Jednak cała koncepcja Oddechu Śmierci nie była gotowa.

 

Rozpoczął się rok akademicki i miałam mniej czasu na pisanie książki. Oczywiście zamierzałam regularnie klepać w klawiaturę, jednak jednocześnie postanowiłam zadbać o swoje doświadczenie zawodowe, aby po studiach nie zostać z dyplomem i pustym CV. Dzieliłam czas na uczelnię, książkę i poszerzanie kwalifikacji. Do stycznia 2014 radziłam sobie nieźle. Jednak sesja na jakiś czas wyłącza z życia każdego studenta.

 

Drugi semestr na uczelni i pojawiły się kolejne wyzwania – praca magisterska. Nie chciałam robić jednej rzeczy kosztem drugiej, więc odłożyłam pisanie książki. Ta przerwa okazała się korzystna dla fabuły powieści. Mój umysł miał czas, aby zająć się innymi zagadnieniami i problemami. Kiedy na wakacjach sięgnęłam po moje odręczne notatki, byłam pod wrażeniem, jaka jestem genialna! Tworząc historię Natalie i Ethana, głównych bohaterów Oddechu Śmierci, pozostawiłam wiele furtek, które później mogłam wykorzystać. Kocham mój umysł i umiejętność dostrzegania związków oraz łączenia pojedynczych cząstek w spójną całość. Brzmi to jak reakcja chemiczna, ale dzięki temu palce na klawiaturze nie nadążały z zapisywaniem wszystkich myśli – tak ich było dużo.

 

We wrześniu 2014 r. ukończyłam Oddech Śmierci. Cieszyłam się i byłam z siebie dumna. Realizację marzeń po raz kolejny musiałam odłożyć. Rozpoczął się mój ostatni rok na studiach magisterskich, a że jestem obowiązkową osobą i zawsze na pierwszym miejscu stawiam rzeczy ważniejsze w danym momencie, to zajęłam się nauką oraz kończeniem mojej pracy mgr.

 

Pierwsze recenzje Oddechu Śmierci

Wiedziałam, że wiecznie nie mogę tkwić w samozachwycie, więc na początek poprosiłam o opinię moją siostrę. Pod koniec roku znalazła czas na przebrnięcie przez całość, zaznaczenie literówek oraz wystawienie oceny mojego debiutanckiego kryminału. Była obiektywnym krytykiem. Jaki werdykt? Oddech Śmierci spodobał się Ani! Przepełniła mnie radość.

 

bagrij oddech śmierci

Do wakacji 2015 r. książka w pliku doc. grzała ławkę rezerwowych na moim dysku. Czekała na kolejną recenzję, którą miał wystawić mój żon. Bartek dużo czyta, ale głównie są to artykuły branżowe. Nie jest fanem powieści; kręci miliony kilometrów na rowerze i to pochłania mu większość wolnego czasu. Specjalnie dla niego wydrukowałam Oddech Śmierci, ponieważ chciał zaznaczać błędy w tradycyjny sposób. Zabrał się za czytanie na urlopie. Podczas gdy ja opalałam się i obserwowałam typowych paranowiczów, Bartek pochłaniał mój kryminał. W pewnych momentach nawet nie mogłam oderwać go od czytania! Werdykt: ciekawa fabuła, niespodziewane zakończenie, nieprzewidywane zwroty akcji, interesujące postaci. Weź wydaj tę książkę!

 

Szukanie wydawcy dla Oddechu Śmierci

Zabrałam się za jeszcze cięższą pracę niż pisanie, czyli szukanie wydawcy. Niestety, czytelnictwo w Polsce spada, mamy dostęp do tanich książek, e-booków, darmowych czy zhakowanych PDF-ów, co w konsekwencji wpływa na słabą kondycję rynku wydawniczego. Wydawcy nie chcą podejmować dużego ryzyka i wolą zainwestować w wydanie książki zagranicznego autora, który w swoim kraju odniósł sukces, niż zdecydować się na publikację powieści debiutanta. Wiedząc to wszystko, postanowiłam spróbować – co miałam do stracenia? Może tylko czas, który musiałam poświęcić na poszukiwanie działających w Polsce wydawnictw i wysyłanie maili.

 

joanna bagrij spotkanie autorskieOd sierpnia rozpoczęłam rozsyłanie książki po wydawnictwach. I nastawiłam się na czekanie. Dostałam dwie negatywne odpowiedzi. Dopiero w grudniu przyszedł mail z pozytywną odpowiedzią na moją propozycję wydawniczą. Jedno z wydawnictw chciało opublikować moją powieść! Czułam się wspaniale. Jednak euforia nie trwała długo. Zaproponowano mi możliwość wydania powieści w systemie współfinansowania. W mojej opinii szacunkowe koszty publikacji książki były zbyt wysokie i poczułam, że ktoś chce wykorzystać mnie i nieznane nazwisko Joanny Bagrij do uzyskania całkiem pokaźnego zysku.

 

Zaczęłam się zastanawiać, co zrobić. Z jednej strony chciałam zrealizować swoje marzenie, a z drugiej czułam, że ten projekt nie przyniesie zwrotu z inwestycji (skończyłam zarządzanie, jestem osobą przedsiębiorczą i nie lubię angażować się finansowo, jeśli nie mam pewności, że koszty przedsięwzięcia mają szansę się zwrócić). Wpadłam jednak na pomysł, jak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

 

Wydanie książki dzięki crowfundingowi

Postanowiłam skorzystać z crowdfundingu, czyli finansowania społecznego. Na czym to polega? Rejestrujesz się na serwisie, który zajmuje się organizacją zbiórek. Tworzysz swój projekt, opisujesz go i zachęcasz ludzi, aby wpłacili pieniądze. Nie ma jednak nic za darmo – musisz się im odwdzięczyć, np. oferując darmowy egzemplarz powieści. Masz dowolność w zaplanowaniu nagród i ustaleniu stawek, za które twoi darczyńcy otrzymają poszczególne gifty. Proste, logiczne oraz efektywne pod warunkiem, że swoim projektem zainteresujesz wystarczająco dużą grupę ludzi, by zebrać potrzebne fundusze. Crowfunding czerpie z ekonomi skali – gdy 100 tys. osób da ci po złotówce, otrzymasz 100 tys. złotych. Dla każdego z nich to mały wydatek, a ty możesz zyskać wiele.

 

Założyłam profil na portalu polakpotrafi.pl i zgłosiłam swój projekt. Opisałam całe przedsięwzięcie, nakręciłam filmik, ustaliłam nagrody. Zbiórka pieniędzy rozpoczęła się 7 stycznia i zakończyła się 14 lutego. Zasady serwisu są proste: otrzymujesz zebrane pieniądze, jeśli uzyskasz sumę równą lub przekraczającą ustaloną wartość. W przypadku kiedy darowizn będzie mniej, pieniądze wracają na konta darczyńców, a organizator zbiórki nic nie dostaje. Ja już tydzień przed zakończeniem terminu wiedziałam, że nie uda mi się zebrać całej kwoty.

 

Sukces! Oddech Śmierci znalazł wydawcę

oddech śmierci kryminałNie byłam jednak z tego powodu załamana – stworzyłam wydarzenie na FB, dzięki któremu zainteresowałam paru znajomych wydaniem mojej książki. Posypały się gratulacje i wiele osób pisało do mnie z ciepłymi słowami, zachęcając do realizacji marzenia. Oprócz znajomych zainteresowało się moją powieścią Wydawnictwo Czarna Kawa. Wydawca znalazł mnie dzięki projektowi, który założyłam na portalu polakpotrafi.pl. I w ten sposób książka została wydana!

 

Chcesz przekonać się, jaki naprawdę jest mój debiutancki kryminał? Szukaj na półce w księgarni lub bibliotece książki z okładką Joanna Bagrij Oddech Śmierci. A później daj znać, czy powieść przypadła Ci do gustu!