D. Puzyrkiewicz, Biblia copywritingu – recenzja content marketerki

Dariusz Puzyrkiewicz to dość znana osobistość w świecie copywritingu. Tworzy teksty sprzedażowe, prowadzi szkolenia, angażuje się w dyskusje prowadzone na tematycznych grupach na FB. I jest autorem książki oczywiście o pisaniu przekonujących treści. Długo się nosiłam z zamiarem jej przeczytania, aż w końcu nadszedł piękny czerwcowo – lipcowy tydzień, w którym to Biblia copywritingu pozyskała moją uwagę. Co wyróżnia ten poradnik na tle innych? Kto powinien się z nim zapoznać, a komu zawarte w nim contentowe rady nie przydadzą się podczas przygotowywania tekstów? Oto całkowicie subiektywna recenzja SEO content marketerki.

 

Biblia pisania treści wychodzących od potrzeb klienta

Wydaje mi się, że D. Puzyrkiewicz reprezentuje modelowego copywritera – czyli takiego twórcę treści reklamowych, który koncentruje się przede wszystkim na wzbudzeniu w kliencie potrzeby zakupowej. W książce nie znajdziesz zbyt wielu gotowych rozwiązań i technik copywriterskich sprawdzających się w każdym biznesie. Nauczysz się za to, że kluczem do sukcesu jest zrozumienie potrzeb, oczekiwań oraz wątpliwości odbiorcy. To stanowi esencję Biblii copywritingu.

 

Puzyrkiewicz Biblia copywritinguCzytając kolejne strony poradnika, dowiesz się, jak patrzeć na produkt lub usługę oczami konsumentów, których to najlepiej sobie wizualizować i personalizować. Tworząc sylwetkę (personę) jednego z naszych odbiorców, łatwiej można wczuć się w problemy, system wartości, przekonania. A stąd już prosta droga do przygotowania treści pobudzających mechanizmy zakupowe klientów i zachęcających do dokonania konwersji.

 

To, na co zwraca uwagę Pan Dariusz, to kwestia prowadzenia rozmów z prawdziwymi klientami, przeprowadzania ankiet i wywiadów. Jeśli zależy nam na napisaniu skutecznych sprzedażowo treści, nie możemy tworzyć fikcyjnych postaci, zastanawiając się, czego mogą oczekiwać. Charakterologia musi być poparta faktami, a badania konsumenckie stają się jednym z istotnych narzędzi copywritera. W takim ujęciu twórca treści pełni rolę psychologa i detektywa, poznając dokładnie swoich odbiorców i poszukując sposobów wywierania wpływu.

 

Niezwykle ważna jest także wiara w wartość produktu, który się opisuje. Jeśli osoba przygotowująca tekst robi to bez emocji, to jak ma je odczuć osoba go czytająca? Przekonanie w użyteczność i unikatowość opisywanej oferty ma duże znaczenie, a dobry twórca treści nie podejmuje się zleceń nie tyle wykraczających poza jego obszar specjalizacji, ile pozostających w sprzeczności z jego przekonaniami i oczekiwaniami.

 

Autorskie techniki copywriterskie D. Puzyrkiewicza

W Biblii copywritingu pojawiają się autorskie metody redagowania treści sprzedażowych. Puzyrkiewicz przede wszystkim zachęca do stosowania techniki trzech kapeluszy (słuchacza, analityka, redaktora), dzięki której można odblokować się, wyluzować, złapać wenę i pisać niemal bez opamiętania. Dodatkowymi metodami redagowania treści zaprezentowanymi przez autora są DynaQ (pytania o produkt pomagające w jego opisaniu) oraz procedura DROZD (poszukiwanie elementów wyróżniających nas od konkurencji). W książce znajdziemy także bardzo konkretne tipy copywritingowe (12 słów na zdanie, stosowanie przymiotników, czasowników oddziałujących na zmysły) oraz dobre praktyki pisarskie (stosowanie call to action, presji czasowej).

 

Biorąc do ręki ten poradnik contentowy, trzeba mieć jednak na uwadze, że nie dostaniemy gotowych rozwiązań i szablonów. Puzyrkiewicz uczy myślenia o postrzeganiu produktów oczami klientów, a wszystkie prezentowane techniki pomagają w wyrabianiu takiego podejścia do copywritingu. Do wielu rzeczy i skutecznych sformułowań musimy dojść samodzielnie, testując różne zabiegi stylistyczne.

 

Biblia copywritingu krytycznym okiem

Na książki o przygotowywaniu treści zawsze patrzę z punktu widzenia SEO content marketera. Jestem osadzona w tekstach pisanych pod pozycjonowanie, blogach, łączę to z użytecznością i intencją użytkownika. Poszukuję też prostoty i konkretów, a rozwlekłe rady trudne do zastosowania w praktyce po prostu mi nie odpowiadają.

 

Biblia copywritingu w mojej opinii posiada kilka mankamentów:

  • Po pierwsze, za dużo w niej dygresji i czegoś w stylu storytellingu. Nie jest to pozycja opasła, a gdyby odjąć wszystkie wstawki o grze mentalnej oraz rozważania autora dotyczące lenistwa czytelnika, skróciłaby się o 1/3 (może nieco mniej ;)). Mnie nie trzeba przekonywać, że skoncentrowanie się na odbiorcy to klucz do sukcesu, raz wystarczy to powiedzieć, a nie powtarzać w kółko aż do ostatniej strony,
  • Po drugie, książka odnosi się do tworzenia czysto sprzedażowych treści i choć autor wzmiankuje, że są to teksty pisane na stronę www, niestety nie ma tu wzmianki o optymalizacji pod SEO. Moim zdaniem to spory błąd, ponieważ perswazyjny opis nie przekona nikogo, jeśli nie będzie widoczny dla użytkowników w organiku.
  • Po trzecie, niektóre rady i przykłady treści brzmią jak typowe clickbajty. Trudno mi uwierzyć, że taki styl może być skuteczny.

 

Poza tym książka jest przystępna i można ją pochłonąć bardzo szybko. Brak żargonu, pojawiający się żart oraz bezpośredniość stylu zachęca do przewracania kolejnych kartek i sporządzania rozbudowanych notatek ;).

 

Dla kogo jest książka o copywritingu autorstwa D. Puzyrkiewicza?

Biblia copywritingu recenzjaDla copywriterów mających przyjemność pracowania z dużymi markami, które są w stanie zapłacić naprawdę duże pieniądze za treści poparte researchem oraz analizą potrzeb klientów. I dla właścicieli firm mających czas na opisywanie świadczonych usług. Moim zdaniem pozycja nie będzie za bardzo wartościowa dla osób piszących teksty SEO, wymuszających umieszczenie często sztucznych fraz, dostosowanie się do wymogów pozycjonerów oraz zaoferowanie konkurencyjnej stawki. Znam twórców piszących po 20 tys. zzs dziennie – jak w natłoku słów wklepywanych w klawiaturę można znaleźć czas na tworzenie persony i analizowanie jej oczekiwań? To nie ta kategoria treści.

 

Biblia copywritingu – ocena podsumowująca

Książka Dariusza Puzyrkiewicza to ciekawy poradnik, ale czy obowiązkowy dla wszystkich copywriterów? Myślę, że osoby nastawione na SEO treści bez niego się obejdą. Dobrze jednak, aby z Biblią copywritingu zapoznali się właściciele firm chcących skutecznie promować swoje usługi za pomocą sprzedażowych treści. Stawianie klienta w centrum procesu tworzenia tekstu ofertowego czy na stronę www powinno towarzyszyć wszystkim, którzy zamierzają osiągnąć coś więcej niż zwiększenie ruchu i widoczności. Warto przeczytać, by rozszerzyć swoje horyzonty o nowe techniki copywriterskie!